Wprowadzenie w zagadnienie

Na początku lektury poniższych wpisów proszę zapoznać się z stroną Cel do osiągnięcia.

Od pewnego czasu interesują mnie sprawy łamania i naruszania przez Banki praw klientów. Czasem zachowanie tych instytucji, które powinny być darzone zaufaniem i szacunkiem, ociera się o praktycznie biorąc o zachowania lichwiarskie. I to w dodatku mocno nieuczciwe.

O wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dowiedziałem się na początku 2013 roku. Po zapoznaniu się z wynikającymi z tego konsekwencjami (bardzo pomogły mi w tym wpisy i komentarze zamieszczone na portalu kupfranki.pl) postanowiłem pisemnie zwrócić się do Banku Millennium.

Wyrok UOKiK oznacza, że klauzula jest nieważna (lub inaczej nielegalna) od samego momentu jej wpisania w umowę. A to oznacza, że nie obowiązuje od początku każdej z zawartych przez Bank umów. Jest to tak zwana zasada deklaratoryjna. Więcej o wyrokach o charakterze deklaratoryjnym w kolejnych postach.

Moim pierwszym działaniem było złożenie do Banku reklamacji. Jak się można spodziewać, po wymianie kilku pism (są w początkowych postach), Bank wyraził zdanie odmienne od mojego i oraz chęć zakończenia bezzasadnej korespondencji.

Jako że jestem pewien swoich racji zacząłem szukać prawników, którzy poprowadzą proces wobec Banku. Jednocześnie zauważyłem, że Millennium było w latach 2001-2011 jednym z liderów udzielania kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich i wobec tego klientów zainteresowanych taką samą sprawą będzie wielu – dlatego powstał ten blog informacyjny.

O skali problemu może świadczyć proces zbiorowy przeciwko BRE Bankowi, w którym 19 czerwca wygrało 1247 klientów.

Zgodnie z moją kalkulacją, o ile uzyskamy, mocą nakazu sądowego, naprawę szkody wyrządzonej przez Bank nielegalnym wpisem w umowie, to do każdego klienta pozywającego Bank zwróci kilka lub nawet kilkanaście tysięcy złotych. Dodatkowo ostateczna kwota jaką zwrócimy Bankowi spadnie nawet o kilkaset tysięcy złotych (dla całego okresu kredytowania).
Dlatego zachęcam do zgłaszania się do grona osób chętnych na udział w pozwie.

Zapraszam tym bardziej, że im późniejsze zgłoszenie tym większa będzie opłata wstępna (wiąże się to min. z tym, że im większa grupa początkowa, tym mniejsze wymagania finansowe na uczestnika).

Aktualności:
21 stycznia 2014 – powstała finalna wersja umowy z prowadzącą nasz pozew kancelarią Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy Sp. K.
Wzór umowy i warunki finansowe można uzyskać po zgłoszeniu swojego udziału w pozwie.

25 października 2013 – liczba zainteresowanych ponad 300 osób. Otrzymaliśmy kilkanaście ofert od największych kancelarii w kraju. W ciągu 2 tygodni wybierzemy naszego reprezentanta.

8 sierpnia 2013 – liczba zainteresowanych prawie 60 osób. Negocjujemy z Wierzbowski Eversheds warunki umowy; poszukujemy innych konkurencyjnych kancelarii.

5 lipca 2013 – kilkunastu zainteresowanych wybrało wstępnie kancelarię, która będzie nas reprezentować – Wierzbowski Eversheds z Warszawy. Kancelaria ta prowadzi wyżej wspomniany proces przeciwko BRE Bankowi (tzw. ‚stary portfel’) i ma spore doświadczenie w sprawach przeciw instytucjom finansowym.

85 komentarzy

  1. arturk

    Witam, mam zapytanie do Pana Piotra:

    jesli wygramy sprawe przesiwko BM, która prowadzi kancelaria DTW, to bank bedzie musial zwrocic nadplacone raty co daje srednio dla kredytu w wysokosci 300 tys ok 30-4o tys zł plus odsetki. Zapytanie tyczy sie odsetek – tego, jak one beda naliczane – czy od chwili wezwania do zaplaty, ktore mielismy wyslac do BM czy od chwili, gdy wplacalismy kazdorazowo rate z zawyzona kwotą? Dla takiej kwoty, o jakiem mowa wczesniej czyli 30-40 tys daje to prawie tyle samo odsetek od 11.5 – do 13 procent w skali roku. Spowoduje to dla banku zwrot ogromengo kapitalu plus odsetki, to nawet dla tekiej instytucji jak bank, jest to ogromny cios w finanse, czyż nie?
    Czy ubiegajac sie o zwrot UNWW bank odda nam odsetki naliczone od dnia pobrania nienaleznego UNWW czy od chwili złozenia wniosku o zwrot tej kwoty? Jak to jest?
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. piotrwk (Autor)

      W tej sprawie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
      Orzecznictwo nie jest jednoznaczne, dlatego na wszelki wypadek wystosowaliśmy wezwania do zapłaty.
      Część wyroków sądowych nakłada na pozwanego obowiązek wypłaty odsetek od dnia powstania zobowiązania, bo to poniekąd wynika z ustawodawstwa dot. klauzul nielegalnych.
      Jednak nie wszystkie i wtedy odsetki liczy się tylko od dnia wezwania.
      Stąd nasze wezwanie kierowane do banku, żeby mieć te kilka lat odsetek zapewnionych (od teraz do dnia wyroku).

  2. arturk

    a jak jest w przypadku UNWW – odsetki od dnia pobrania tej oplaty czy od dnia wystapienia o zwort nienaleznie pobranej oplaty?

    1. piotrwk (Autor)

      Tu nie jestem pewien. W każdym bądź razie przy powoływaniu się na zmianę ubezpieczyciela, która zapewnia zwrot nie bardzo można żądać odsetek innych niż od dnia wezwania, bo nie ma podstaw. Chyba. Należy spytać prawnika, który już taką sprawę miał na wokandzie.

      1. Falubaz

        Arbiter składkę o UNWW nakazuje zwracać z tego co wiem z odsetkami ustawowymi od dnia zapłaty za nie. Faktycznie orzecznictwo nie jest jednoznaczne i pytanie od czego to zależy, że raz jest tak, a raz tak?

  3. arturk

    Panie Piotrze, dziś na forum grupy mailingowej pojawił się taki oto wpis:
    „Witam. Obiecałam poinformować Państwa, jaka bedzie reakcja BM na moje pismo (przypomnę w skrócie: odzyskałam składkę z 2011r po wyroku arbitra, mam opłacona składkę w 2014r, a bank mimo to żąda dodatkowych zabezpieczeń lub aneksu). W piśmie zarzuciłam BM, ze jego żądania są bezpodstawne. Dostałam odpowiedz, ze według wyroku arbitra niezbędne jest podpisanie aneksu. W rzeczywistości w wyroku jest napisane „bank winien wystąpić do wnioskodawców o zawarcie aneksu mającego na celu dostosowanie postanowień umowy do zaistniałych okoliczności. Wyłącznie w przypadku zawarcia aneksu bankowi przysługiwałoby roszczenie o zwrot kolejnych kosztów poniesionych przez bank na ochronę prawna z tytułu nww”. Nigdzie nie jest napisane, ze ja MUSZĘ ten aneks podpisac. Dlatego piszę właśnie kolejne pismo do banku, ze nie zamierzam niczego podpisywać. Pozdrawiam ” – czy to znaczy, ze pomimo, ze wywalczymy zwrot ubezpieczenia to trzeba je bedzie oddać bankowi w postaci jakiejs kolejnej kwazioplaty, ktorej bank moze zazadac pomimo, ze jest ubezpieczony kolejny 3-letni okres? Bardzo mnie to zmartwilo, bo koncze wlasnie odzyskiwanie skladki u Arbitra.
    Pozdrawiam.

    1. piotrwk (Autor)

      Zgodnie z moją wiedzą, jeśli kredyt jest zabezpieczony (a jest wpłatą z 2014), to bank nie może żądać doubezpieczenia, aneksu, itp. Należy odrzucić „propozycję ugody” i ew. umotywować to w piśmie do Arbitra zapłatą składki za następne 3 lata dokonaną w 2014r., zgodnie z obowiązującą umową.

  4. bartosz.teresiak

    Dzień dobry,

    Chciałbym się dowiedzieć jakie są obecnie koszty przystąpienia do pozwu? Powiem szczerze, że przejrzałem już całego bloga wzdłuż i wszerz i widzę masę sprzecznych informacji. Czy mógłbym prosić o jakieś informacje?

    Pozdrawiam,
    Bartosz
    bartosz.teresiak@gmail.com

    1. piotrwk (Autor)
      1. bartosz.teresiak

        No i właśnie to mnie wprowadza w błąd. Raz napisane jest, że preferencyjne stawki to 250zł + 250zł +250zł(po sprawie), a że po złożeniu pozwu jest to 500 + 500 + 500.
        A znowu w innym pytaniu jest napisane, że preferencyjne stawki to 500+250+500 a po złożeniu pozwu to 1000+250+1000

        Bardzo bym prosił o uściślenie, bo już się gubię :)

        1. piotrwk (Autor)

          Podwojeniu ulega tylko wynagrodzenie Kancelarii. Kwota na ew. dodatkowe koszta jakie możemy ponieść jest stała.

          1. bartosz.teresiak

            No dobrze. Ja to rozumiem, ale która kwota w końcu ulega podwojeniu, 250 czy 500?
            Na stronie Kancelarii napisane jest, że opłata to 500 +250 +500 – rozumiem, że tak jest na chwile obecną i na to powinienem się przygotować, tak?

          2. piotrwk (Autor)

            Jak już pisałem: proszę się zapoznać ze stroną: najczęściej zadawanych pytań.

  5. lu
    1. Grzegorz

      a co gdy po „Naszej” wygranej bank złoży odwołanie od wyroku, czy wtedy przy kolejnych rozprawach opłaty będą ponownie pobierane czy jest to traktowane jako jedna sprawa?

      1. piotrwk (Autor)

        Jedna sprawa. Proszę zapoznać się z umową z Kancelarią o ile jest Pan uczestnikiem lub chętnym na udział w pozwie.

  6. Gregor

    Proponuje żeby każdy kto ma kredyt we frankach na jeden dzień np 01.04 wypłacił swoje pieniądze z banku. Jestem pewien ze banki nie maja tyle gotówki. Zorganizowanie takiej akcji na FB chyba nie jest trudne. Banki przyszłyby do nas po kolanach.

  7. taras

    sposób finansowania kredytu walutowego we franku wymusza dopasowanie zapadalności swapów do terminów realizacji zobowiązań w walutach, gdy złotówka straci na wartości BM będzie miał znacznie trudniejsze zadanie aby zachęcić do sprzedaży swapów na obecnych poziomach i moim zdaniem grozić mu może utrata płynności, czy nie powinnismy uderzyć jednak do Komisji Nadzoru Finansowego, aby sprawdziła płynność naszego BM i w razie zagrożenia nakazała zredukować swapy i zabezpieczać kredyty walutowe walutą, ciekawe czy wtedy stać by było BM na przewód sądowy i najlepszą kancelarię oraz utratę wizerunku

    1. piotrwk (Autor)

      Nie wiadomo. Czekamy na pełną treść orzeczenia.

  8. taras

    moim zdaniem nic nowego sprawa indywidualna podobno słabo z argumentacją w tezach kasacji a i SN związany jest zarzutami kasacji, moim zdaniem jasny sygnał, ze tylko powództwo o zapłatę umożliwi ocenę bezskuteczności klauzul a w naszym pozwie to co najwyżej będzie możliwe ustalenie, że wszyscy mamy te same klauzule, bardzo bardzo pozytywny wyrok dla naszej sprawy jestem przekonany że posiadam interes prawny z uwagi na zawyżenie rat kredytu i teraz tylko to udowodnić przed sadem

  9. damnar

    co do niejako samej zasadności pozwu zbiorowego to orzeczenie nie jest kluczowe/precedensowe.

    obawiam się jedynie jak sąd podejdzie w ewentualnej sprawie o zapłatę do ustawy antyspreadowej i czy nie ograniczy żądania np. tylko do rat zapłaconych przed sierpniem 2011.

    1. lu

      Ustawa antyspreadowa dała nam możliwość zakupu waluty poza bankiem.
      I tu można się zgodzić, że nie jesteśmy już związani kursami banku przy spłacie rat. Tylko rat.

      Ale przecież to nie wszystko, nadal jesteśmy skazani na kurs banku przy ustalaniu składek na ubezpieczenie na życie, UNWW i również w przypadku przewalutowania/wcześniejszej spłaty kredytu. A to nie są małe kwoty.
      (Pominę już kwestię tego, że w przypadku ubezpieczeń bank jest jednocześnie stroną i pośrednikiem) Bank w tych przypadkach nie ma interesu aby obniżać kurs. A my nic z tym nie możemy zrobić.

  10. PaulinaP

    Chwila, to co z usunieciem klauzul abuzywnych z umow? damnar takie rozstrzygniecie byloby slabym zwyciestwem w naszej sprawie. Czy jestesmy pewni, ze pozew po wygraniu znosi klauzule? Bo jak tak to sprawa indywidualna ustali kwote tak jakby klauzul nie bylo, czyli ustawa antyspreadowa nic nie powinna zmienic.

  11. taras

    jest to możliwe tylko w pozwie indywidualnym nie sadzę abu udało się uzyskać orzeczenie w pozwie zbiorowym ingerujące wa poszczególne umowy, przy czym jestem tego całkowicie pewny ponieważ to pozew o ustalenie i jeszcze ciekawe jak sąd podejdzie do różnorodności umów a wiadomo że sam mam aneks w zakresie spłaty frankami rat, tutaj widzę raczej pole do popisu w celu zawarcia ugody, a jak nie to i tak do sadu ale nie na bezskuteczność klauzul, tylko na niewazność umowy pozew-jest taki zapis w kodeksie cywilnym mówiący że klauzule waloryzacyjne nie mają zastosowania w prawie bankowym, czyli z mocy prawa nieważne będą a co za tym idzie i całą umowę można uniewaznić, ale to ostateczność przychylam się mimo wszystko do stanowiska pro futuris i trzeba zacząć się dogadywać zespołowo

    1. lu

      sprawa przytoczona w artykule dotyczyła kredytu denominowanego a nie indeksowanego.

      Zacytuję jeden z komentarzy, które pojawiły się pod artykułem Samcika na jego blogu http://samcik.blox.pl/2015/03/Sad-Najwyzszy-oziebly-w-sprawie-uniewazniania.html

      „Mam wrażenie, że w temacie tego orzeczenia pojawia się zbyt dużo emocji, a zbyt mało analizy. Niezależnie od braku pisemnego uzasadnienia wyroku można było już ustalić kilka faktów, chociażby zerkając na uzasadnienia wyroków sądów niższej instancji w tej sprawie.

      1. Kredyt był kredytem denominowanym, czyli w umowie najprawdopodobniej była wpisana kwota w CHF.
      2. Pozew był w głównej mierze oparty o art 189 kpc, czyli powództwo o ustalenie stosunku prawnego, a to można zrobić tylko jak ma się interes prawny.
      3. Jeśli w tej sytuacji usuniemy klauzule przeliczeniowe i nic nie wpiszemy w zamian, to przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej nie wiemy, jak spłacać kredyt, bo nie było przepisów, które mogłyby te klauzule zastąpić. To powoduje, że samo usunięcie klauzul nie rozwiązuje sporu, co było osnową apelacji. A skoro tak, to po co to robić (czyli brak interesu prawnego).
      4. Jeśli usuniemy klauzule po wejściu ustawy antyspreadowej, to ustawa nam określa, że możemy spłacać we frankach (przypominam – to kredyt denominowany), czyli znowu nic się nie zmieniło. Waluta kredytu w umowie to CHF, spłacany w CHF, czyli praktycznie typowy kredyt walutowy, który w polskim prawie występuje od dawna.
      5. Sąd słusznie zauważył, że w tej sytuacji należało złożyć pozew o zapłatę, a nie o ukształtowanie stosunku prawnego.
      6. Jeśli już miał to być pozew o ukształtowanie, to moim zdaniem należało przedstawić propozycje zapisów, które miałyby się znaleźć w umowie w miejsce usuwanych klauzul, uzasadnić je i rozważyć jednoczesne żądanie zapłaty kwot wynikających z nowej propozycji lub przynajmniej zaznaczyć, że będzie to przedmiotem odrębnego postępowania.

      Po lekturze 4 dostępnych w sprawie orzeczeń mam wrażenie, że pełnomocnik powodów trochę pokpiła sprawę. Wygląda to tak, jakby przeczytała dostępne w sieci porady, jak zbudować pozew, tylko nie zauważyła, że te porady są głównie dla kredytów indeksowanych. Tam usunięcie klauzul indeksacyjnych prowadzi do uzyskania zgodnej z prawem bankowym umowy kredytu w PLN (pozostawmy na boku kwestię zgodności z zasadami współżycia społecznego). W przypadku kredytów denominowanych nie jest to już takie oczywiste. Nawet prawnicy podający „patenty na franka” twierdzili, że mają wątpliwości odnośnie ich stosowania w takich kredytach.

      Na uzasadnienie wyroku SN warto poczekać, ale pamiętając, że chodziło o kredyt denominowany.”

      1. damnar

        Sprawa nie jest do końca oczywista, jakkolwiek umowa nie jest identyczna jak w Millenium, to jest bardzo podobna.

        Kwota jest wpisana w zł i wskazano, że walutą waloryzacji jest CHF. Dlatego też powodowie odnosili się do wyroku SOKiK w sprawie klauzuli millenniowej.

        „Kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu”

        „Spłata rat kapitałowo – odsetkowych dokonywana jest w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w dniu spłaty”.

        W tej sprawie po usunięciu klauzul, które przytoczyłem również „robiłby nam się” kredyt złotówkowy.

        Prostując – SN zauważył, że zamiast powództwa o ustalenie (a nie o ukształtowanie) powinni złożyć powództwo o zapłatę.

        W mojej ocenie kredytobiorcy mieli interes prawny, zwłaszcza w przypadku orzekania na przyszłość, a powództwo o ukształtowanie stosunku prawnego nie byłoby w tej sprawie potrzebne, a co ważniejsze – byłoby zbyt daleko idące i zbytnio ingerujące w „świadomość” sądu orzekającego – vide wyrok w sprawie Tomasza Sadlika.

        Dlatego niepokojący jest ten wyrok SN. Notabene sprawozdawcą jest sędzia delegowany do SN z apelacji.

        Prawnicy błyszczący w mediach i podający patenty na franka liczą na szybką kasę, chwilę chwały, a i tak zawsze można powiedzieć, że „sąd źle orzekł” ;).

        Mam jednak nadzieję, że DTW zmieni tę niekorzystną linię orzeczniczą.

  12. erkacper

    Dziwne te orzeczenie, kolejne zrobione pod zamówienie….
    Trafny jest jeden z komentarzy pod linkiem ww. artykułu; szkoda ze sąd nie rozumie, że stosowane nielegalnego przelicznika w momencie wypłaty kredytu ma wpływ na wysokość rat płaconych dziś i w tej akurat materii ustawa antyspredowa nic, a nic nie załatwiła. Co z zawyżonymi ratami po ustawie antyspredowej i tymi płaconymi w przyszłości???

  13. marcinbor

    Nie wiem dlaczego są usuwane moje wpisy. Sprawdźcie sobie wszyscy wysokość raty kapitałowej od dnia 1 kwietnia br. moja rata kapitałowa została nagle podniesiona o ok. 40 CHF, to kolejne moim zdaniem nielegalne działania banku bowiem bank nie może podnosić wysokość raty kapitałowej. Wysokość raty zgodnie z zapisami umowy może zostać zmieniona tylko poprzez zmianę stopy LIBOR

  14. kowae

Skomentuj

Strona używa plików cookie. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu użytkownika w zależności od konfiguracji przeglądarki. [ więcej ]