Wprowadzenie w zagadnienie

Na początku lektury poniższych wpisów proszę zapoznać się z stroną Cel do osiągnięcia.

Od pewnego czasu interesują mnie sprawy łamania i naruszania przez Banki praw klientów. Czasem zachowanie tych instytucji, które powinny być darzone zaufaniem i szacunkiem, ociera się o praktycznie biorąc o zachowania lichwiarskie. I to w dodatku mocno nieuczciwe.

O wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dowiedziałem się na początku 2013 roku. Po zapoznaniu się z wynikającymi z tego konsekwencjami (bardzo pomogły mi w tym wpisy i komentarze zamieszczone na portalu kupfranki.pl) postanowiłem pisemnie zwrócić się do Banku Millennium.

Wyrok UOKiK oznacza, że klauzula jest nieważna (lub inaczej nielegalna) od samego momentu jej wpisania w umowę. A to oznacza, że nie obowiązuje od początku każdej z zawartych przez Bank umów. Jest to tak zwana zasada deklaratoryjna. Więcej o wyrokach o charakterze deklaratoryjnym w kolejnych postach.

Moim pierwszym działaniem było złożenie do Banku reklamacji. Jak się można spodziewać, po wymianie kilku pism (są w początkowych postach), Bank wyraził zdanie odmienne od mojego i oraz chęć zakończenia bezzasadnej korespondencji.

Jako że jestem pewien swoich racji zacząłem szukać prawników, którzy poprowadzą proces wobec Banku. Jednocześnie zauważyłem, że Millennium było w latach 2001-2011 jednym z liderów udzielania kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich i wobec tego klientów zainteresowanych taką samą sprawą będzie wielu – dlatego powstał ten blog informacyjny.

O skali problemu może świadczyć proces zbiorowy przeciwko BRE Bankowi, w którym 19 czerwca wygrało 1247 klientów.

Zgodnie z moją kalkulacją, o ile uzyskamy, mocą nakazu sądowego, naprawę szkody wyrządzonej przez Bank nielegalnym wpisem w umowie, to do każdego klienta pozywającego Bank zwróci kilka lub nawet kilkanaście tysięcy złotych. Dodatkowo ostateczna kwota jaką zwrócimy Bankowi spadnie nawet o kilkaset tysięcy złotych (dla całego okresu kredytowania).
Dlatego zachęcam do zgłaszania się do grona osób chętnych na udział w pozwie.

Zapraszam tym bardziej, że im późniejsze zgłoszenie tym większa będzie opłata wstępna (wiąże się to min. z tym, że im większa grupa początkowa, tym mniejsze wymagania finansowe na uczestnika).

Aktualności:
21 stycznia 2014 – powstała finalna wersja umowy z prowadzącą nasz pozew kancelarią Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy Sp. K.
Wzór umowy i warunki finansowe można uzyskać po zgłoszeniu swojego udziału w pozwie.

25 października 2013 – liczba zainteresowanych ponad 300 osób. Otrzymaliśmy kilkanaście ofert od największych kancelarii w kraju. W ciągu 2 tygodni wybierzemy naszego reprezentanta.

8 sierpnia 2013 – liczba zainteresowanych prawie 60 osób. Negocjujemy z Wierzbowski Eversheds warunki umowy; poszukujemy innych konkurencyjnych kancelarii.

5 lipca 2013 – kilkunastu zainteresowanych wybrało wstępnie kancelarię, która będzie nas reprezentować – Wierzbowski Eversheds z Warszawy. Kancelaria ta prowadzi wyżej wspomniany proces przeciwko BRE Bankowi (tzw. ‚stary portfel’) i ma spore doświadczenie w sprawach przeciw instytucjom finansowym.

85 komentarzy

  1. amigoos

    Witam. Aktualnie założyłem sprawę p-ko Millennium o ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, w kancelarii która już taką sprawę wygrała z mbankiem. Sprawa była opisywana na innym blogu. Przyjrzę się zapisowi w umowie może dołączę do pozwu. Tak na marginesie to kredyt walutowy, przy obecnym moim stanie wiedzy to najzwyklejszy przekręt. Ruchomy kurs waluty nie ma nic wspólnego z ryzykiem kursowym, a cały proceder był z góry ukartowany dlatego jest to z całą pewnością do podważenia. Gdyby w tym czasie frank spadł chociaż raz do poziomu np. 2,50 i wahał się +- 30 gr przez okrez dajmy na to 5 miesiecy i później znowu skoczył i tak w kółko to rozumiem. A tak wywindowali go na maxa i doją ile się da. Ponadto czy ktoś wiedział przed podpisaniem kredytu,że Szwajcaria ma trzy waluty CHF obowiązujące w kraju ? Ta ostatnia czyli nasza jest walutą spekulacyjną. Pozdrawiam

  2. piotrwk (Autor)

    No niestety nie masz racji.
    Każdy nieco bardziej świadomy klient wiedział, że PLN nie będzie miał kursu stałego, ale większość liczyła na umocnienie.
    I tak się działo przez jakiś czas. Ja brałem kredyt po 2,40, a najniższy kurs po jakim spłacałem to 1,99. Potem poleciało do 3,90. Bywa.
    Ale nie propaguj teorii spiskowej, czy też winy ‚cyklistów’.
    Kurs franka jest praktycznie na sztywno związany z kursem euro. Oczywiście można tym manipulować, ale nie są to procesy skierowane przeciwko polskim, biednym klientom banków ;-)
    Tym nie mniej banki na nas zarobiły i zarabiają krocie i jeśli się da, to należy im trochę tego tortu zabrać.

  3. edyta73

    Co powiecie na ten wyrok??? Czytałam tylko raz i do końca jeszcze nie przyswajam, muszę do tego tekstu usiąść i zakasać rękawy.

    Tekst orzeczenia pochodzi z bazy Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych dostępnej pod adresem http://orzeczenia.ms.gov.pl

    Wyrok

    Sądu Apelacyjnego w Białymstoku

    z dnia 20 listopada 2012 r.

    I ACa 499/12

    Tytuł: Istnienie „interesu prawnego” w rozumieniu art. 189 k.p.c.

    Interes prawny nie istnieje w okolicznościach ukształtowanych jednoznacznie stanem prawnym i niekwestionowanymi zdarzeniami prawnymi.
    LEX nr 1235971
    1235971
    Dz.U.1964.43.296: art. 189

    […]
    @piotrwk – pozwoliłem sobie obciąć ten komentarz, bo wyrok jest długi.
    Podaję jednak bezpośredni link do jego treści I ACa 499/12 – wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2012-11-20″

  4. edyta73

    proszę o komentarze

  5. amigoos

    Przykro mi ale to Ty nie masz racji. Kurs franka dopiero od niedawna jest sztywno związany z euro, a to dlatego, aby nie było przewalutowania w drugą stronę. Dziwnym trafem to ta waluta wzrastała, a nie inne w których banki nie miały interesu zwyżki. Dziwnym trafem sąd hiszpański potwierdził spekulacyjny charakter kredytów w CHF. Przy zawieraniu umów frankowych, często można było słyszeć, że ryzyka praktycznie nie ma, a max. kur jaki odnotowali do 2007 r. to 2,60 . Zapewne wiele osób tak też kalkulowało. Do tego dochodzi jeszcze nieszczęsne ubezpieczenie i konstrukcja jego działania. Nikt nie informował o zagrożeniu jakie wiąże się z tym ubezpieczeniem !!! Przy tak silnym wzroście waluty to jest praktycznie zabójstwo finansowe dla wielu klientów. Nie szerzę teorii spiskowej i proponuję Ci pogłębienie bo widzę, że mało jeszcze wiesz. Będąc na forum kup franki z chwilą jego powstania, po poruszeniu wątku UNWW i innych dot. banku millennium zostałem zaatakowany i wyśmiany, że brednie piszę. Okazało się jednak inaczej, a potwierdziło fakt, że banki mają swoich troli. Gdybym sam nie padł ich ofiarą pewnie myślałbym jak Ty. Co się tyczy walut Szwajcarii poszukaj info na necie, ja sam to sprawdziłem. Jeżeli będziesz zaintersowany to wyślę Ci linka do ciekawego wykładu. Pozdrawiam i mam nadzieję, że serio podchodzisz do tematu !

    1. Marcia

      Możesz mi ciś jeszcze napisać na temat UNWW – sciągnieli już ze mnie ponad 3000 zł za to i nie wiem czy da się coś z tym zrobić, i czy ma sens rozpoczynać jakąś walkę na tym polu. Jeśli bedziesz tak miły porsze o info. Mój adres: m.smo.multi@gmail.com Będe wdzięczna . Pozdrawiam

  6. edyta73

    Na początku podałam skąd pochodzi wyrok można sprawdzić, ja sciągnęłam go z płatnego portalu lex, pozdrawiam i czekam na komentarze

    1. amigoos

      Mówiąc kolokwialnie poszli po bandzie w apelacyjnym !!!

  7. edyta73

    Odbiegając troszeczkę od tematu kredytów walutowych czy ktoś coś wie na temat zwrotu zabezpieczenia w formie ubezpieczenia kredytu po jego spłacie. Bo słyszałam, że w UE coś takiego obowiązuje. Jeżeli się spłaca w terminie i wszystko jest ok to bank ma obowiązek zwrócić koszt tego ubezpieczenia. Nie wiem tylko czy jest jakaś dyrektywa unijna na ten temat.

  8. piotrwk (Autor)

    @amigos – nie do końca wiem skąd argument, że CHF powiązano z EUR by nie było przewalutowywań. Ale to bez znaczenia.

    Jak tak patrzę:
    2009-02-18 – CHF – 3.3167 (najwyższa cena – wzrost o 65%)
    2008-08-11 – CHF – 2,0114

    2009-02-18 – EUR – 4.8999 (najwyższa cena – wzrost 50%)
    2008-08-11 – EUR – 3.2590

    2009-02-18 – USD – 3.8978 (najwyższa cena – wzrost 80%)
    2008-08-11 – USD – 2,1620
    Na jakiej podstawie twierdzisz, że jedne waluty wzrastały, a inne nie?

    Sądy potwierdzają charakter spekulacyjny (Hiszpania) czy też jako obarczony zbytnim ryzykiem dla szarego, niekumatego człowieka (Norwegia), ale nie zarzucają bankom nieuczciwości produktu. Jedynie trefne są niektóre klauzule umów, bo powodują nierównorzędność banku i klienta.

    Piszesz: „Przy zawieraniu umów frankowych, często można było słyszeć…”. A czego się spodziewałeś? Przecież jak Ci akwizytor coś sprzedaje, to Ci obieca, że będziesz zdrowy, szczęśliwy i bogaty. Im płacą od liczby kredytów, a nie od edukacji klienta (co też jest teraz podnoszone często). Dopiero jak się okazało, że i banki i klienci utopili kupę szmalu, bo ludzi nie stać na spłacanie, to się zbierają obrońcy i szuka się winnego. Ale to jest zwykły mechanizm rynkowy niestety.

    Wiedzy nie mam omnibusa i chętnie się czegoś nowego nauczę, ale wszystkie informacje, zwłaszcza analizy z internetu, należy dokładnie przemyśleć i sprawdzić. Zwłaszcza jeżeli ma się je zamiar później wykorzystywać.

    1. amigoos

      W tym momencie nie odniosę się do całości, wieczorem. Ja też nie jestem omnibusem, ale nie korzystam z „cudzych” analiz, potrafię sam dedukować. Twoje posty natomiast mają charakter pouczeń i wytycznych, a to już chyba o krok za daleko ?! Pozdrawiam do wieczora mam na dzieję, że na dialog.

      1. piotrwk (Autor)

        hihi, jak to mówią „nigdy nie dyskutuj z moderatorem” ;-)
        Ale ja jestem nowoczesny – dopuszczam krytykę :-D
        Czekam na dalszą dyskusję.

  9. piotrwk (Autor)

    @edyta73 – nie do końca wiem o co Ci chodzi. Jakiego „ubezpieczenia kredytu po jego spłacie”?
    Ja mam ubezpieczenie życia i ubezpieczenie mieszkania. Słyszałem też o ub. utraty pracy. Są jeszcze jakieś inne ubezpieczenia czy to o te Ci chodzi?

  10. edyta73

    Nie chodzi mi o kredyt hipoteczny tylko zwykły konsumencki, teraz banki nachalnie narzucają ubezpieczenie kredytów a jeżeli spłacasz w terminie podobno nie mają takiego prawa.

  11. edyta73

    Przerobiłam wyrok, który wcześniej podczepiłam i jestem troszkę zniechęcona.

  12. piotrwk (Autor)

    @edyta73 – no osobiście nie wiem wiele w tym temacie, ale wystarczy wpisać w google: zwrot ubezpieczenia kredytu
    i wyskakuje mnóstwo informacji. Z tego co widzę to dobrych :-)

  13. manio

    Po uważnej lekturze wyroku SOKIK w części poświęconej klauzulom I i II (które dotyczą kursu kupna i sprzedaży CHF) muszę stwierdzić, że nie chodzi w uzasadnieniu wyroku o to, że Bank nie miał prawa przeliczać CHF/PLN, co sugeruje się w kalkulacji excel „PO WYGRANYM POZWIE”, tylko chodzi o to że Milenium Bank nie miał prawa kształtować w Umowie relacji z Klientem w taki sposób, który polega na tym że „jakiś” Zarząd Banku w oparciu o „jakieś” znane tylko sobie zasady ustalał subiektywnie a nie rynkowo kurs CHF. To bowiem sprawia, że Klient nie jest w stanie dojść do tego dlaczego kurs wynosi tyle a nie mniej, a dodatkowo stawia Klienta w nierównej pozycji względem Banku. Sąd wyraźnie wskazuje w dwóch miejscach uzasadnienia, że Bank dla przejrzystości stosowanych rozliczeń z Klientem powinien posługiwać się w tym kontekście np. średnim kursem NBP a nie kursem ustalanym przez samego siebie, bo to wyraźnie wprowadza brak równości stron umowy. Przy czym, jeżeli dobrze odczytuję intencję sądu – powinien posługiwać się średnim kursem NBP z chwili udzielenia kredytu (a nie uruchamiać „po kursie kupna” ustalonym przez Milenium) jak i powinien posługiwać się średnim kursem NBP przy rozliczaniu spłaty każdorazowej raty lub ewentualnie nadpłaty (a nie rozliczać wpłat „po kursie sprzedaży” Milenium). Zatem, chodzi o to, że miesięcznie spłacana rata w PLN przeliczana po obiektywnym kursie (NBP) byłaby efektywniejsza w sensie – spłacałaby więcej CHF. Z wykonanego porównania z tabel archiwalnych kursów walut ze strony NBP i Banku Milenium wynika, że każda wpłata byłaby po takim rozliczeniu efektywniejsza o ok. 4,5% za każdym razem. Czyli wpłacając np. 1000 PLN spłacamy w połowie listopada 2013r 280 CHF (bo po kursie Mill) a moglibyśmy spłacić 295 CHF(po kursie NBP). I o to w tym chodzi a nie o to, że SOKIK uznała za abuzywną klauzulę przeliczeniową CHF na PLN co do zasady. Niestety nie, bo co najmniej dwa razy podkreśla w uzasadnieniu, że jest oczywiste że jak ktoś brał taki kredyt to wiedział o ryzyku kursowym.

    1. piotrwk (Autor)

      Jak to mówią „dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”.
      Może sąd nie chciał usunąć indeksacji, ale to zrobił.
      Dura lex sed lex.
      Być może Bank będzie się na Pana argumentację powoływał, ale po to wynajmujemy najlepszych prawników w kraju, by przekonali sąd do naszych racji.
      Dodatkowo Bank dotychczas odżegnywał się od Pana interpretacji – min. odrzucił moje reklamacje, w których proponowałem takie rozwiązanie.

  14. manio

    Witam. Dziękuję za dopuszczenie do dyskusji mimo odmiennego stanowiska co do potencjalnych skutków orzeczenia SOKiK. Żeby nie było wątpliwości, sam jestem kredytobiorcą Mill i wg mojej „konserwatywnej” opinii, a w związku z dokonanymi przeze mnie spłatami rat i nadpłatami, Bank przy akceptacji podejścia „średni kurs NBP” musiałby mi oddać/zaliczyć na spłatę ok. 5tyś PLN. To ciągle…interesujące :) However, liczenie na to że sąd cywilny uzna że „SOKiK może i nie chciał, ale skoro napisał i słowo się rzekło to jego problem…” nie zadziała w polskim systemie sądownictwa. Sięgnie się Panie Piotrze do uzasadnienia oorzeczenia SOKiK, zrobią to najpierw obrońcy Mill, a potem sam sąd cywilny w obawie przed uchyłką w drugiej instancji. Wg mnie rozsądniej i bardziej racjonalnie należałoby prowadzić wywód w stronę zbieżną z uzasadnieniem wyroku SOKiK. Bo ta linia ma szanse powodzenia.
    Co do odpowiedzi samego Mill na Pańską reklamację, trudno to komentować bez oglądu sprawy, ale jak znam życie…standard korporacyjny wymagał takiego zachowania w oczekiwaniu na to, że nie odważy się Pan rozwinąć swej myśli na sali sądowej. A to jak rozumiem było założenie błędne :)
    Proponuję rozmowę z kancelarią w tym kontekście. Może będzie mniej brawurowo, ale w mojej opinii – z większą (a zatem i lepszą) potencjalną szansą na wygraną

  15. piotrwk (Autor)

    Ogląd reklamacji jest możliwy – pierwsze kilka postów bloga :-)
    Z kancelarią/ami rozmawialiśmy o tym. Każda twierdzi, że kurs NBP ma słabe podparcie prawne, natomiast usunięcie punktu spore.
    Co dokładnie napiszą w pozwie, dowiemy się czytając go.

  16. pozwalembank

    Dorzucę swoje 3 grosze do dyskusji. Myślę, że warto zapoznać się treścią uzasadnień wyroków w sprawach nabitych w mBank (dotyczyły dowolności zmian oprocentowania). Są do pobrania na moim blogu. Otóż sądy nie kwestionowały prawa banku do ustalenia oprocentowania zmiennego tylko zdaniem sądu, bank jako profesjonalista powinien ustalić jasne reguły zmiany oprocentowania i dalej w ocenie sądu bank nie dochował należytej staranności w tym zakresie. Pomimo tego, że mBank podnosił m.in. podczas rozpraw, że przecież kredyt jest o zmiennym oprocentowaniu i dlatego sądu nie może zakwestionować klauzuli dot. zmiany wysokości oprocentowania sąd nie miał żadnych wątpliwości. Stanowisko sądu było takie, że są to kredyty o zmiennym oprocentowania ale bez klauzuli dot. przesłanek zmiany tego oprocentowania. W praktyce jest to oprocentowanie z dnia podpisania umowy przez cały okres kredytowania.
    Jeśli chodzi o wyrok SOKiK to sąd wskazał na kurs NBP jakim powinien posługiwać się bank (jedyny wiarygodny), tylko tyle, że bank jako profesjonalista ponownie nie sprostał tym wymaganiom, to jednak nie zwalnia sądu z obowiązku zajęcia stanowiska w przedmiocie abuzywności danej klauzuli.

  17. iwa

    Witam, w roku 2005r. wzięlam z mężem kredyt 104000 zl we frankach szwajcarskich (ponad 40 tys CHF). Co miesiąc spłacamy regularnie do dnia dzisiejszego i obecny stan do spłaty to ponad 33 tys CHF, czyli ponad 120 tys zl. Czy nasz kredyt tez się kwalifikuje do pozwu? Proszę o odpowiedz.

    1. piotrwk (Autor)
  18. Dana300

    Od jakiegoś czasu rozważamy przystąpienie do pozwu zbiorowego z uwagi na to, że staliśmy się „ofiarami ” CHF i raty naszego kredytu już są poza zasięgiem możliwośsi w spłacaniu . W naszej umowie kredytu hipotecznego wyrażnie figuruje zapis ,ktory mówi o indeksacji CHF w/g kursu tabeli walut obcych obowiązującej w Banku Millennium.
    W związku z brakiem płynności finansowej Bank wypowiedział nam umowę kredytu hipotecznego przeliczając CHF na PLN po aktualnym kursie.. Ale moje zapytanie jest takie ? Czy możemy przystąpić do pozwu zbiorowego w oparciu umowę kredytu hipotecznego z 2008 roku, który przez ponad 3 lata spłacany był w PLN a potem aneksem dokonano zmiany na możliwość spłaty CHF – ten okres trwał około jednego roku.
    Aktualnie jesteśmy w oczekiwaniu na Umowę Ugody-( dotyczy kwoty po przwalutowaniu) , rozmowy trwają od grudnia 2013 i lada dzień ma dojść do podpisania umowy. Niestety nie mogliśmy nic w tym temacie zrobić szybciej .A ponieważ termin przystąpienia do pozwu jest coraz krótszy co w takim przypadku możemy zrobić????

    1. piotrwk (Autor)

      Przystąpić do pozwu Państwo możecie, bo szkodę ponieśliście taką jak reszta pozywających.
      Natomiast wiele będzie zależało od ugody, bo w niej Bank może dodać punkty, które zablokują udział w pozwie.

  19. revi

    Jeśli tego zapisu nie mam w umowie to mogę składać pozew:
    „W przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty.”
    Mam tylko taki zapis:
    „Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku Millennium w dniu uruchomienia kredytu lub transzy.”

    1. piotrwk (Autor)

      Ma Pan. Wzorce umów są standardowe. Chyba, że od początku wywalczył Pan spłacanie w CHF. Będzie to gdzieś w umowie w dalszych punktach lub regulaminie. I tak – może Pan składać pozew.

      1. revi

        Pozew zgłosiłem teraz czekam na umowę.

  20. revi

    W czerwcu mam zapłacić ubezpieczenie wkładu własnego. Minęło 6 lat od wzięcia kredytu. Już raz za to płaciłem.

  21. piotrwk (Autor)

    Będzie Pani/Pan płacić tak długo aż próg wartości kredytu do wartości mieszkania nie zejdzie poniżej 80%.

    1. revi

      czyli będę musiał zapłacić tyle ile mi wyliczą? kredyt mam na 230 tys. na 35lat od 2008r. spłacam

  22. revi

    Dzisiaj dostałem pismo jaka będzie opłata UNWW. Ale mogę podpisać aneks do umowy to zamienią mi na prowizje i koszt będzie mniejszy. Co w takiej sytuacji mam zrobić?

  23. jancelot

    czy mogę jeszcze przystąpić do pozwu

    1. piotrwk (Autor)
  24. dana

    Witam!
    Mam pytanie. Czy scan umowy, który mam przesłać musi być potwierdzony przez notariusza lub w sądzie? Przecież każdą umowę można zweryfikować. Jeszcze nie złożyłam dokumentacji, a ,,gdzieś,, na forum przeczytałam, że umowa musi być potwierdzona notarialnie.

    1. piotrwk (Autor)

      Skan umowy do weryfikacji – nie.
      Natomiast przy przesyłaniu oświadczenia o przystąpieniu do Grupy należy przesłać oryginał umowy hipotecznej lub notarialnie potwierdzoną kopię.

      1. revi

        razem z oświadczeniem

  25. ryu

    Witam.

    Czy coś się dzieje w rzeczonym temacie?
    Wysłałem 26 maja pieniądze i wszystkie wymagane dokumenty i jak dotąd cisza ze strony kancelarii.
    Na tym forum też jakby temat przycichł- czy może ktoś napisać o postępach w sprawie?
    Z góry dzięki

    1. piotrwk (Autor)

      Się dzieje.
      Jeśli przez 2 tygodnie nie dostał Pan odpowiedzi/pism z Kancelarii, to proszę do nich dzwonić.

      1. ryu

        Minęły już dwa tygodnie od wysłania dokumentów. Dostałem telefonicznie informację, że postarają się do końca bieżącego tygodnia wysłać umowę.
        Do forum też można uzyskać dostęp dopiero po tym jak umowa zostanie wysłana, więc pozostaje uzbroic się w cierpliwość.

  26. AluusiaaaB

    Mam pytanie co do pozwu, bo zastanawiam się czy przystąpić.

    Czytałam dzisiaj mnóstwo postów, ale nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi na takie pytanie. Co w przypadku przegranej lub odrzucenia pozwu przez sąd, chodzi mi o druga część wynagrodzenia dla kancelarii, czy będę musiała im zapłacić drugie 500 zł??

    1. piotrwk (Autor)

      To jest określone w umowie z Kancelarią. Tą opłatę ponosi się tylko w wypadku wygranej.

  27. strazakolo

    Witam,
    We wrześniu 2006 roku wzięliśmy kredyt „frankowy” w banku millenium. Czy jest możliwe przewalutowanie kredytu po kursie z tego okresu ?
    Oczywiście zakładając dołączenie do pozwu zbiorowego.
    Pozdrawiam
    OLO

    1. piotrwk (Autor)

      Pozew nie dotyczy przewalutowania, a jego unieważnienia. Chociaż kwotowo wyjdzie to samo. Plus na nasza korzyść odsetki z nadpłaconych kwot.

      1. strazakolo

        Tylko, czy to oznacza pełną spłatę kredytu ?

      2. ja44

        witam,
        jestem nowy i nie wiem czy dobrze wklejam zapytanie -ale to ważne więc proszę o odpowiedż w miarę możliwości. Mój kredyt był pierwotnie w PLN a następnie (za namową „profesjonalnego doradcy” Banku ;) został przewalutowany na CHF
        aneks zawiera klauzulę w brzmieniu”
        „Kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu w CHF ustaloną zgodnie z par 2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych Banku Millennium SA„
        paragraf 2 to – „Strony umowy zgodnie oświadczają, iż na dzień 15 kwietnia 2008 stan zadłużenia Kredytobiorcy wynosił xxxxxxx PLN na które składa się zadłużenie główne.”
        paragraf 3 – „Strony zgodnie postanawiają, iż kwota zadłużenia wynosząca na dzień 15 kwietnia 2008r. zostaje z tym dniem przewalutowana na walutę CHF wg TKWO obowiązujących w Banku w dniu złozenia wniosku o przewalutowanie (01.04.2008r.) i po przewalutowaniu zadłużenie wynosi XXX chf

        czy w tym stanie faktycznym mając na uwadze okoliczność, iż aneks zawiera klauzulę niedozwoloną moge przyłączyć się do grupy? pozdrawiam

        1. piotrwk (Autor)

          Zapewne tak, ale wiążącą opinię musi Pan uzyskać od Kancelarii – proszę do nich wysłać dokumenty.

          1. ja44

            dziękuję za info, rozmawiałem również z Kancelarią i przyłączyłem się do Grupy. Dokumenty wysłane, środki wpłacone :) pozdrawiam

  28. lu

    Unieważnienie przewalutowania a nie unieważnienie kredytu.
    Umowa w pozostałej części jest ważna i nie ma podstaw do jej unieważnienia w całości i wymagalności spłaty kredytu.

  29. strazakolo
  30. Dabrobea

    Mam pytanie dotyczące UNW, czy ktoś się orientuje, zna kogoś kto taki pozew składał? Chodzi mi o sąd do którego powództwo należy skierować SOKiK czy Sąd Powszechny?

Skomentuj

Strona używa plików cookie. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu użytkownika w zależności od konfiguracji przeglądarki. [ więcej ]